Wszyscy iławianie, jak i odwiedzający nas goście, nie wyobrażają sobie Iławy bez  czterech rzeźb, stojących przy głównej ulicy miasta. Bez nich krajobraz Iławy z pewnością nie byłby już taki sam. Teraz  władze miasta chcą troskliwiej się nimi zaopiekować. Dlaczego właśnie teraz? Przeprowadzone badania mówią, że to ostatni dzwonek.

Rzeźby przy ul. Niepodległości w Iławie stoją od 1974 roku.  Przeniesiono je tu ze zrujnowanego pałacu Finckensteinów w Kamieńcu Suskim. Są to: Herkules, Jowisz, Junona i alegoria Rozwagi, interpretowana przez niektórych jako Meduza. Trzy pierwsze rzeźby powstały w latach 30. XVIII wieku- jako wystrój groty parkowej, zaś czwarta w latach 60. XVIII wieku, gdy wszystkie cztery przeniesiono na portal elewacji ogrodowej przebudowywanego wówczas pałacu.

Rzeźby od lat wykorzystywane są w przekazie promującym nasze miasto Iławę i okolice. Ruiny pałacu w Kamieńcu leżą wprawdzie bliżej Susza niż Iławy, ale przez związek tego miejsca
z legendą napoleońską, pobyt cesarza Francuzów w 1807 roku oraz ówczesny epizod jego romansu z Marią Walewską, czynią z alegorycznych figur nośny potencjał promocyjny miasta
– mówi burmistrz Dawid Kopaczewski.  – Rzeźby tak mocno wrosły w przestrzeń Iławy,
że wszystkim wydaje się, iż są czymś wiecznym, niezmiennym i niezniszczalnym. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Ich stan jest zły, postanowiliśmy mocniej się o nie zatroszczyć.
To  może być ostatni moment, zanim całkowicie zniszczeją –
dodaje Kopaczewski.

We współpracy Wydziału Utrzymania Mienia Komunalnego z Pełnomocnikiem Burmistrza ds. Przestrzeni Publicznej podjęte zostały działania mające na celu uratowanie rzeźb przed całkowitą destrukcją. – Na początek potrzebna była fachowa ocena stanu ich zachowania. Przeprowadzono kwerendę archiwalną oraz przeanalizowano dostępną dokumentację związaną z przeniesieniem figur z Kamieńca do Iławy, a także z przeprowadzonymi dotychczas pracami konserwatorskimi – komentuje dr Wiesław Skrobot Pełnomocnik Burmistrza ds. Przestrzeni Publicznej. W efekcie okazało się, że w latach 70., 80. i 90. XX wieku figury poddawane były różnym zabiegom konserwatorskim, ale niewystarczającym, a dokumentacja prac jest niepełna. Do fachowej oceny stanu rzeźb zaprosiliśmy Marię Rudy, konserwatora dzieł sztuki i znawczynię rzeźby barokowej, ekspertkę Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pani konserwator oceniła stan rzeźb jako katastrofalny, wymagający natychmiastowych działań ratowniczych – mówi Skrobot.

Zgodnie ze wskazaniem fachowca rzeźby powinny zostać przeniesione w inne miejsce. Ich obecna lokalizacja naraża je bowiem na szkodliwe działanie spalin i drgań wywoływanych przez intensywny ruch samochodowy. – Wskazania z przeprowadzonych prac nad rzeźbami już w latach 80. i 90. wyraźnie mówiły o konieczności przeniesienia rzeźb. Być może, gdyby wówczas zastosowano się do tych wskazań, rzeźby z Kamieńca nie byłyby dzisiaj w tak tragicznym stanie. Decyzja o przeniesieniu rzeźb  jeszcze nie zapadła, ale są one dla miasta bardzo cenne i zapewniam, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby je uratować – komentuje burmistrz.

Publikacja Urzędu Miasta w Iławie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here